Jakiś czas temu, będąc na zakupach spożywczych, skusiła mnie osamotniona, leżąca w szarym kacie… czarna marchew (w środku wlasciwie fioletowa i okrutnie barwiąca wszystko co znajduje obok niej). Kupiłam, nie do końca wiedząc co z nią zrobić. I tak dziś powstały te urocze ciastka. Ale bez obaw, ze zwykłą marchewką również się udadzą, wizualnie nieco jaśniejsze (ciastka swój kolor bowiem zawdzięczają nie obecności kakao, a właśnie tej wymyślnej marchwi).
Ale do rzeczy – przepis (z wymienionych składników otrzymacie około 7 ciastek).
Składniki:
- 1 jajko i jedno białko jaja
- 10g rozpuszczonego (ale nie gorącego) oleju kokosowego
- 1 naprawdę duża marchew (albo dwie male)
- 10g mąki kukurydzianej
- 20g płatków owsianych (błyskawiczne, bądź zwykle, byleby były bardziej zmielone niż normalne)
- 10g białka ciasteczkowego z WK Sklepu
- 4 rozpuszczone słodziki (z odrobina wody, lub inny zamiennik cukru wg. uznania)
- 10g masła z orzechów laskowych od Maslove
- 1/3 łyżeczki proszku do pieczenia
- 20g pokruszonych orzechów włoskich
Przygotowanie:
Jajko z białkiem roztrzepujemy, dodajemy rozpuszczony olej kokosowy. Marchew ścieramy na tarce o małych oczkach (to ważne, warzywna zwykła się chyba nie sprawdzi) i dodajemy do niej: białko, słodzik, mąkę, płatki owsiane, proszek, masło orzechowe, roztrzepane wcześniej jajka z olejem. Mieszamy wszystko i dodajemy pokruszone orzechy. Wykładamy na papier do pieczenia (łyżką/widelcem) formując ciasteczka i lekko je „uklepując”. Wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni i pieczemy 30minut. Polewamy ulubionym sosem, posypujemy stewią w pudrze czy po prostu wcinamy tak jak są. Byle ostudzone!
Przepis autorstwa: Kasia Nadolska https://www.youtube.com/channel/UC_n6gh9xna9tw7HCiefpNdA