Teraz czytasz
Suszone owoce – co powinieneś o nich wiedzieć?

Suszone owoce – co powinieneś o nich wiedzieć?

suszone owoce

Suszone owoce to produkty, które uwielbiamy podjadać pracując przy komputerze lub oglądając ulubiony serial. Często dodajemy do zdrowych deserów, owsianki czy omletów. Suszone owoce kojarzą się także z najważniejszymi świętami – Święto Bożego Narodzenia czy Wielkanocą. Jednym słowem – to niezbędny element polskiej kuchni, ale i kuchni wielu innych kultur.

Najlepsze suszone owoce:

  • rodzynki suszone,
  • śliwki suszone,
  • daktyle suszone,
  • morele suszone,
  • figi suszone,
  • żurawinę,
  • owoce goji,
  • ale także: miechunkę suszoną, ananas suszony, papaja, itd.

Jak powstają suszone owoce?

Suszone owoce powstają w procesie odwodnienia, czyli usunięcia wody ze świeżych owoców przy użyciu specjalnych maszyn (kiedyś używano w tym celu słońca, które w sposób naturalny wysuszyło owoce). Proces pozbawienia wody sprawia, że takie produkty:

  • mają więcej kalorii w 100g produktu, niż ich świeże odpowiedniki,
  • są bogate w węglowodany,
  • szybko dostarczają energii podnosząc poziom cukru we krwi,
  • zawartość składników mineralnych jest wysoka,
  • są słodsze, niż ich świeże odpowiedniki,
  • są intensywne w smaku,
  • zawierają sporo błonnika.

    Dodatki do suszonych owoców

    Suszone owoce, które znajdziemy w paczuszce często nie występują samodzielnie w postaci 100% owoców. Niestety, bardzo często są konserwowane dwutlenkiem siarki, sorbinianem potasu lub cukrem. Taki zabieg ma za zadanie:

    • przedłużyć trwałość suszonych produktów,
    • uniknąć rozwoju niepożądanych bakterii i grzybów w suszonych produktach,
    • uniknąć możliwego procesu fermentacji, co doprowadziłoby do zepsucia się produktu,
    • zachować kolor i smak otrzymanych produktów.

    Czy to coś złego? Sami wiemy, że cukier nie jest odpowiednim składnikiem diety, gdyż ma wiele negatywów – konsumpcja cukru sprzyja np. powstawaniu próchnicy, rozwojowi niepożądanych bakterii w jelitach, a więc jego obecność nie jest pożądana.  Z kolei dwutlenek siarki (oznaczony na opakowaniu często symbolem E220) i sorbinian potasu (E202), chociaż w wykorzystywanych w procesie produkcji ilościach są dopuszczalne i bezpieczne, to mogą wywoływać niepożądane reakcje takie jak wysypka skórna, nasilenie trądziku, wzdęcia i gazy na skutek fermentacji w jelitach, trudności w oddychaniu (jest to możliwe u bardzo wrażliwych osób cierpiących np. na astmę).

    Dlaczego warto jednak mimo wszystko jeść suszone owoce

    Fakt, że stanowią one skondensowaną dawkę kalorii w niewielkiej gramaturze stwarza przed nami wiele możliwości do umieszczenia ich w diecie. Po pierwsze – w małej porcji znajdziemy duże dawki antyoksydantów, czyli substancji, które sprzyjają usuwaniu nadmiaru wolnych rodników w organizmie, przyspieszające starzenie się i tworzenie np. zmarszczek. Antyoksydanty sprzyjają także naszej odporności, co jest niezwykle ważne w trakcie jesieni, kiedy to odnotowuje się wiele przypadków zachorowań. Dla wsparcia układu odpornościowego oprócz witaminy D i K, warto spożywać właśnie suszone owoce, które dostarczają spore ilości witaminy C. Po drugie, ich wysoka kaloryczność sprawia, że stanowią dobry element diety osób, które są w trakcie budowania masy mięśniowej.

    Wkomponowanie suszonych owoców do diety takich osób świetnie podwyższy kaloryczność posiłków. Trzeba mieć jednak na uwadze wysoką zawartość błonnika, która z kolei może nie sprzyjać nadwyżce i stosunkowo dużej objętości pokarmowej w skali dnia. Nadmiar błonnika będzie powodował m.in. uczucie dyskomfortu trawiennego. Suszone owoce będą jednak korzystne dla sportowców trenujących z wysoką intensywnością, u których zapasy glukozy i glikogenu szybko są uszczuplane. Wówczas skonsumowanie np. paczki daktyli suszonych po intensywnym treningu będzie strzałem w dziesiątkę. Z obecności błonnika w takich produktach mogą z kolei skorzystać osoby, które stosują dietę redukcyjną, gdyż poprawi to sytość i kontrolę nad spożywanym pokarmem. Po trzecie – błonnik zawarty w suszonych owocach sprzyja funkcjonowaniu układu trawiennemu i poprawia perystaltykę jelit. Jest to zatem świetny produkt dla osób cierpiących na zaparcia. Po czwarte, właściwości suszonych owoców zostały udokumentowane w wielu badaniach pod kątem stanu zdrowia i warto o tym pamiętać.

    Przykładowo:

    • rodzynki sprzyjają kontroli ciśnienia krwi, kontroli cukru, stabilizują poziom cholesterolu,
    • śliwki są korzystne w celu regulacji zaparć, a także są bogate w bor potrzebny do ochrony stawów i kości,
    • daktyle sprzyjają ochronie przed stresem oksydacyjnym.

    Kto powinien uważać na suszone owoce

    Ze względu na fakt, że są to obfite źródła węglowodanów osoby, które cierpią m.in. na:

    insulinooporność, cukrzycę, niestabilny poziom cukru we krwi, przerost Candidy, SIBO, zespół jelita drażliwego czy po prostu biegunki powinny ograniczyć ich konsumpcję. Osoby z ograniczoną tolerancją fruktozy również powinny uważać na te produkty.

    Warto także wspomnieć, że bardzo łatwo zjeść takich owoców za dużo, bo smakują dobrze i zwyczajnie szybko się konsumuje 3 rodzynki czy 1 figę. Jeśli odchudzasz się lub masz problemy z kontrolą spożywanych produktów – rozważ czy nie lepiej wybrać świeże owoce, które dzięki zawartości wody skuteczniej zniwelują uczucie głodu.

     

    Źródła:

    • https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7426352
    • https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7059231
    • https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/1544601
    • https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21622112
    • https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23789931
    • https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23713530
    • https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25609549
    • https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25109788
    • https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22433045
    • https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15670984/

     

     Autorką tego artykułu jest Karolina Gołaś. Doradca żywieniowy, studentka dietetyki, szczególnie zainteresowana dietetyką sportową oraz kliniczną. Wyznaje holistyczne podejście do człowieka poprzez zdrowe odżywianie, sport, sen, odpoczynek i równowagę psychiczną w celi poprawy sprawności i kondycji, samopoczucia, leczenia chorób dietozależnych i dolegliwości.

    Po godzinach miłośniczka treningu siłowego, biegania i wszelkiej aktywności ruchowej. Prowadzi bloga Analityka Dietetyczna, lubi mięso i dobrą kawę ;)

    Jeden komentarz

    Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

    Do góry